Wyszukiwanie

Wyniki wyszukiwania

Kazimierz Przerwa-Tetmajer, rozczarowanie, w języku: polski Wyczyść filtry

SmutnyKazimierz Przerwa-Tetmajer

Nie wierzę w nic

Nie wierzę w nic, nie pragnę niczego na świecie, Wstręt mam do wszystkich czynów, drwię z wszelkich zapałów: Posągi moich marzeń strącam z piedestałów I zdruzgotane rzucam w niepamięci śmiecie. A wprzód je depcę z żalu tak dzikiem szaleństwem, Jak rzeźbiarz, co chciał zakląć w marmur Afrodytę, Widząc trud swój daremnym, marmury rozbite Depce, plącząc krzyk bólu z śmiechem i przekleństwem. I jedna mi już tylko wiara pozostała: Że konieczność jest wszystkiem, wola ludzka niczem — I jedno mi już tylko zostało pragnienie Nirwany, w której istność pogrąża się cała W bezwładności, w omdleniu sennem, tajemniczem, I nieczując przechodzi zwolna w nieistnienie.
SmutnyKazimierz Przerwa-Tetmajer

Któż nam powróci

Któż nam powróci te lata stracone Bez wiosennego w wiośnie życia nieba?... Wołają na nas, że w złą idziem stronę Precz o świat troskę rzucając powinną, A czy pytają się nas, co nam trzeba, I czyśmy mogli obrać drogę inną? Kto z was policzył te gorzkie godziny Daremnych pragnień, żrących naszą duszę? Kto zmierzył smutku naszego głębiny Bez dna i brzegu? Kto wie, jakie ducha Niepodległego straszne są katusze, Gdy zerwać swego nie może łańcucha? Spójrzcie nam w mózgi — — zgryzły je, strawiły Wrodzone ludziom daremne pragnienia. Wołacie na nas: »Jesteśmy bez siły, Dajcie nam słowa wiary i otuchy« — —