Osiołkowi w żłoby dano
Osiołkowi w żłoby dano W jeden owies, w drugi siano. Uchem strzyże, głową kręci, I to pachnie, i to nęci; Od któregoż teraz zacznie, Aby sobie podjeść smacznie?
Trudny wybór, trudna zgoda — Chwyci siano, owsa szkoda, Chwyci owies, żal mu siana. I tak stoi aż do rana. A od rana do wieczora; Aż nareszcie przyszła pora, Że oślina pośród jadła — Z głodu padła.
Aleksander Fredro