Most read ▸
Ignacy Krasicki
Był młody, który życie wstrzemięzliwie pędził;
Był stary, który nigdy nie łajał nie zrzędził;
Był bogacz, który zbiorów potrzebnym udzielał;
Był autor, co się z cudzéj sławy rozweselał;
Był celnik, który nie kradł; szewc, który nie pijał;
Żołnierz, co się nie chwalił; łotr, co nie rozbijał;
Był minister rzetelny, o sobie nie myślał;
Był nakoniec poeta, co nigdy nie zmyślał.
A cóżto jest za bajka? wszystko to być może;
Prawda; jednakże ja to między bajki włożę.
Zle zmyślać, zle i prawdę mówić w pańskim dworze.
Lew chcąc wszystkich przeświadczyć o swojej pokorze,
Kazał się jawnie ganić. Rzekł lis: jesteś winny,
Boś zbyt dobry, zbyt łaskaw, zbytnie dobroczynny.
Owca widząc, że kontent, gdy liszka ganiła,
Rzekła: okrutnyś, żarłok, tyran,..... już nie żyła.
Bywa często zwiedzionym,
Kto lubi bywać chwalonym.
Kruk miał w pysku ser ogromny;
Lis, niby skromny,
Przyszedł do niego i rzekł: „Miły bracie!
„Nie mogę się nacieszyć, kiedy patrzę na cię.
„Cóżto za oczy!
„Ich blask aż mruczy!
„Czyż można dostać
„Takową postać!
„A pióra jakie!
„Śklniące, jednakie!
„A jeśli nie jestem w błędzie,
„Pewnie i głos śliczny będzie“.
Więc kruk w kantaty. Skoro pysk rozdziawił,
Ser wypadł, lis go porwał i kruka zostawił.
Osiołkowi w żłoby dano
W jeden owies, w drugi siano.
Uchem strzyże, głową kręci,
I to pachnie, i to nęci;
Od któregoż teraz zacznie,
Aby sobie podjeść smacznie?
Trudny wybór, trudna zgoda —
Chwyci siano, owsa szkoda,
Chwyci owies, żal mu siana.
I tak stoi aż do rana.
A od rana do wieczora;
Aż nareszcie przyszła pora,
Że oślina pośród jadła —
Z głodu padła.