Poems on the topic: rozpacz

Poems on the topic “rozpacz” on Poets.by.

SadCyprian Kamil Norwid

Larwa

Na śliskim bruku w Londynie, W mgle podksiężycowej, białej, Niejedna postać cię minie, Lecz ty ją wspomnisz struchlały. Czoło ma w cierniu czy w brudzie Rozeznać tego nie można; Poszepty z niebem o cudzie W wargach, czy piana bezbożna?... Rzekłbyś, że to Biblji księga, Zataczająca się w błocie, Po którą nikt już nie sięga, Iż nie czas myśleć o cnocie. Rozpacz i pieniądz — dwa słowa — Łyskają bielmem jej źrenic. Skąd idzie?... Sobie to chowa, Gdzie idzie?... Zapewne, gdzie nic!
SadAdam Mickiewicz

Burza

Zdarto żagle, stér prysnął, ryk wód, szum zawiei, Głosy trwożnéj gromady, pomp złowieszcze jęki, Ostatnie liny majtkom wyrwały się z ręki, Słońce krwawo zachodzi, z niém reszta nadziei. Wicher z tryumfem zawył, a na mokre góry Wznoszące się piętrami z morskiego odmętu Wstąpił geniusz śmierci i szedł do okrętu, Jak żołniérz szturmujący w połamane mury. Ci leżą napół martwi, ów załamał dłonie, Ten w objęcia przyjaciół żegnając się pada, Ci modlą się przed śmiercią, aby śmierć odegnać. Jeden podróżny siedział w milczeniu na stronie I pomyślił: szczęśliwy kto siły postrada, Albo modlić się umié, lub ma s kim się żegnać.

Describe a feeling — we’ll find a poem

Or try: