O swej pannie — Streszczenie

Biały i polerowny jest marmur z Karary, Białe mleko, przysłane w sitowiu z koszary, Biały łabędź i białem okrywa się piórem, Biała perła, nie częstym zażywana sznurem, Biały śnieg świeżo padły, nogą niedeptany, Biały kwiat lilijowy, na świeżo zerwany; Ale bielsza — méj panny płeć twarzy i szyje, Niż marmur, mleko, łabędź, perła, śnieg, lilije.

Show the whole poemHide the poem

Aplikacja Learn Poems

Wypróbuj aplikację Learn Poems

Wszystko z trenera na stronie i jeszcze więcej: nowe ćwiczenia, nagrywanie głosu i udostępnianie, przypomnienia, szybka powtórka.

Morsztyn zestawia w kilku wersach najjaśniejsze, najczystsze rzeczy, jakie zna: marmur z Karary, mleko, łabędzia, perłę, świeży śnieg i zerwaną lilię. Każda z nich ma być symbolem doskonałej bieli. Dopiero w puencie okazuje się, po co to wyliczenie: twarz i szyja ukochanej są jeszcze bielsze niż wszystkie te porównania razem wzięte.

Mówiący patrzy na swoją pannę z wyraźnym zachwytem, niemal z dumą. Jego uczucie jest wyidealizowane – nie opisuje konkretnej osoby, lecz raczej wrażenie nieskazitelności i piękna, jakie ona w nim budzi. Całość ma lekki, zmysłowy nastrój, a drobiazgowe stopniowanie bieli nadaje wypowiedzi ton subtelnego komplementu: spośród wszystkiego, co w świecie wydaje się idealne, najdoskonalsza i tak pozostaje ona.

Read also