Między nami nic nie było — Analiza wiersza

Adam AsnykRêveur

Między nami nic nie było! Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych! Nic nas z sobą nie łączyło — Prócz wiosennych marzeń zdradnych;

Prócz tych woni, barw i blasków, Unoszących się w przestrzeni; Prócz szumiących śpiewem lasków I tej świeżej łąk zieleni;

Prócz tych kaskad i potoków, Zraszających każdy parów, Prócz girlandy tęcz, obłoków, Prócz natury słodkich czarów;

Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów, Z których serce zachwyt piło; Prócz pierwiosnków i powojów, — Między nami nic nie było!

Afficher tout le poèmeReplier le poème

Aplikacja Learn Poems

Wypróbuj aplikację Learn Poems

Wszystko z trenera na stronie i jeszcze więcej: nowe ćwiczenia, nagrywanie głosu i udostępnianie, przypomnienia, szybka powtórka.

Zaprzeczenie bywa w liryce mocniejsze niż wyznanie. W utworze Adama Asnyka tytułowe zdanie „Między nami nic nie było” brzmi jak kategoryczne odrzucenie, lecz im dłużej trwa wiersz, tym wyraźniej widać, że mamy do czynienia z wyznaniem odwróconym: uczucie nie zostało nazwane, ale zostało pokazane przez wspólne przeżywanie wiosennego pejzażu. Mówiący nie wspomina zwierzeń ani wyznań, wylicza za to zapachy, kolory, dźwięki i obrazy, które okazują się jedyną — i wcale nie ubogą — formą porozumienia.

Kompozycyjnie utwór tworzą cztery czterowersowe strofy o regularnym, ośmiozgłoskowym rytmie trocheicznym i rymach krzyżowych. Ta miarowość nadaje wierszowi niemal śpiewny, kołyszący charakter. Rymy, na przykład „było – łączyło”, „blasków – lasków” czy „zdrojów – powojów”, budują wrażenie spójności i dźwiękowej harmonii, które współgra z obrazem wiosny. Najważniejszym chwytem porządkującym wypowiedź jest anafora: kolejne wyjątki zaczynają się od słowa „prócz”. Powstaje katalog, ale nie suchy — coraz bujniejszy i bardziej zmysłowy. Wiersz otwiera i zamyka ta sama linijka: „Między nami nic nie było!”. To klamra, która zmienia sens: najpierw „nic” jest zaprzeczeniem, po wyliczeniu zaś staje się ironicznie pojętą pełnią.

Obrazy natury odgrywają tu rolę języka emocji. „Wonie, barwy i blaski” przemawiają do węchu, wzroku i dotyku; „szumiące śpiewem laski” łączą dźwięk z ruchem; „świeża łąk zieleń” jest niemal namacalna. Dalej pojawiają się „kaskady i potoki, zraszające każdy parów” — woda ożywia krajobraz, podobnie jak „girlandy tęcz, obłoków” unoszą wzrok ku górze. Wszystko to są zjawiska ulotne, zmienne, wiosenne. Ich wyliczanie po słowie „prócz” sprawia, że wyjątki zaczynają dominować nad rzekomym „nic”. Szczególnie ważny jest przymiotnik „wspólnych” w wyrażeniu „wspólnych, jasnych zdrojów”: dopiero on ujawnia, że piękno było przeżywane razem. Metafora „serce zachwyt piło” dopełnia ten sens — serce gasi pragnienie w źródłach wspólnego zachwytu, a więc natura staje się pokarmem duchowym. Delikatne „pierwiosnki i powoje” wprowadzają ton czuły, niemal intymny; to kwiaty wiosenne, kruche, ale pełne życia, podobnie jak samo uczucie.

Napięcie między przeczeniem a treścią jest uderzające. „Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych!” — powtarza osoba mówiąca. Rzeczywiście, ani razu nie pada słowo „miłość”. Ale to, co przemilczane, powraca w każdej metaforze. Już w pierwszej strofie pojawia się epitet „zdradnych” przy „wiosennych marzeniach”: marzenia mogą zwodzić, obiecywać coś, co nie zostało spełnione. Dzięki temu sielanka nie jest jednoznaczna; pod powierzchnią wiosennej harmonii czuć lekki niepokój, świadomość, że to, co wspólne, pozostało bez nazwy i bez zobowiązania. Wiersz nie opowiada więc historii, lecz utrwala stan zawieszenia między zaprzeczeniem a pamięcią.

Znaczenie utworu płynie z umiejętności wyrażenia niewyrażalnego. Asnyk nie opisuje uczucia wprost; buduje je z negacji i wyjątków, z pejzażu i zmysłów. Im więcej rzeczy wymienia po słowie „prócz”, tym czytelniejsze staje się, że między dwojgiem ludzi „nic” to w istocie cały świat wspólnie widziany, słyszany i odczuwany. To liryka powściągliwa, a zarazem niezwykle zmysłowa — dowód, że natura może powiedzieć to, czego nie powiedziały usta.

À lire aussi

Plus de Adam Asnyk

Tous les poèmes
TristeAdam Asnyk

Astry

Znowu więdną wszystkie zioła; Tylko srebrne astry kwitną, Zapatrzone w chłodnych niebios Toń błękitną.
InspiréAdam Asnyk

Daremne żale

Daremne żale, próżny trud, Bezsilne złorzeczenia! Przeżytych kształtów żaden cud Nie wróci do istnienia.
InspiréAdam Asnyk

Do młodych

Szukajcie prawdy jasnego płomienia, Szukajcie nowych, nieodkrytych dróg! Za każdym krokiem w tajniki stworzenia Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia