O doktorze Hiszpanie — Streszczenie

Nasz dobry Doktor spać się od nas bierze, Ani chce z nami doczekać wieczerze:

Daycie mu pokóy: naydziem go w pościeli, A sami przed się bywaymy weseli. Już po wieczerzy: pódźmy do Hiszpana, Ba wierę pódźmy: ale nie bez dzbana. Puszczay Doktorze towarzyszu miły Doktor nie puścił, ale drzwi puściły. Jedna nie wadzi, dayci Boże zdrowie, By ieno iedna, Doktor na to powie: Od iedney przyszło aż więc do dziewiąci, A Doktorowi mózg się we łbie mąci. Trudny (powiada) móy rząd z temi pany, Szedłem spać trzeźwo, a wstanę piiany.

Show the whole poemHide the poem

Aplikacja Learn Poems

Wypróbuj aplikację Learn Poems

Wszystko z trenera na stronie i jeszcze więcej: nowe ćwiczenia, nagrywanie głosu i udostępnianie, przypomnienia, szybka powtórka.

Żartobliwa scenka biesiadna: doktor zwany Hiszpanem wymawia się od wspólnej wieczerzy i idzie spać, ale towarzysze nie zamierzają mu odpuścić. Po posiłku ruszają do niego z dzbanem, a kiedy nie chce otworzyć, drzwi ustępują same. Goście zapewniają, że jeden kielich nie zaszkodzi, lecz szybko robi się z tego dziewięć kolejnych. Mówiący należy do rozbawionej gromady i relacjonuje całe zajście z uśmiechem, dlatego nawet narzekanie doktora brzmi komicznie. Doktor jest zrezygnowany: zasypiał trzeźwy, a wstanie pijany. Wiersz ma lekki, przyjacielsko-kpiarski nastrój. Słychać w nim przekorę, śmiech i ciepłą złośliwość wobec kogoś, kto chciał tylko spokoju, a trafił na nieproszoną zabawę. Czuć sympatię do doktora, ale i satysfakcję z udanego figla. To nie dramat, lecz humorystyczny obrazek towarzyskiego picia.

Read also

More by Jan Kochanowski

All poems
CheerfulJan Kochanowski

Na nabożną

Jeśli nie grzeszysz, iako mi powiadasz, Czego się, miła, tak często spowiadasz?
RomanticJan Kochanowski

O miłości

Próżno uciec, próżno się przed miłością schronić, Bo iako lotny nie ma pieszego dogonić?