Adam Mickiewicz
Najczęstsze nastroje
Najczęstsze tematy
Wiersze
Do M***
Pierwsze wiersze w całości
Czytaj tutajPokaż mniej wierszy
Ałuszta w nocy
Rzeźwią się wiatry, dzienna wolnieje posucha; Na barki Czatyrdahu spada lampa światów, Rozbija się, rozlewa strumienie szkarłatów, I gaśnie. Błędny pielgrzym ogląda się, słucha:
Już góry poczerniały, w dolinach noc głucha, Źródła szemrzą, jak przez sen, na łożu z bławatów; Powietrze tchnące wonią, tą muzyką kwiatów, Mówi do serca głosem tajemnym dla ucha.
Usypiam pod skrzydłami ciszy i ciemnoty: Wtem budzą mię rażące meteoru błyski, Niebo, ziemię i góry oblał potop złoty!
Nocy wschodnia! ty nakształt wschodniej odaliski, Pieszczotami usypiasz, a kiedym snu blizki, Ty iskrą oka znowu budzisz do pieszczoty.
Bakczysaraj
Jeszcze wielka, już pusta Girajów dziedzina! Zmiatane czołem baszów ganki i przedsienia, Sofy, trony potęgi, miłości schronienia, Przeskakuje szarańcza, obwija gadzina.
Skróś okien różnofarbnych powoju roślina, Wdzierając się na głuche ściany i sklepienia, Zajmuje dzieło ludzi w imię przyrodzenia I pisze Baltazara głoskami »Ruina«.
W środku sali wycięte z marmuru naczynie; To fontanna haremu: dotąd stoi cało, I perłowe łzy sącząc, woła przez pustynie:
Gdzież jesteś, o miłości, potęgo i chwało? Wy macie trwać na wieki, źródło szybko płynie; O! hańbo, wyście przeszły, a źródło zostało...
Burza
Zdarto żagle, stér prysnął, ryk wód, szum zawiei, Głosy trwożnéj gromady, pomp złowieszcze jęki, Ostatnie liny majtkom wyrwały się z ręki, Słońce krwawo zachodzi, z niém reszta nadziei.
Wicher z tryumfem zawył, a na mokre góry Wznoszące się piętrami z morskiego odmętu Wstąpił geniusz śmierci i szedł do okrętu, Jak żołniérz szturmujący w połamane mury.
Ci leżą napół martwi, ów załamał dłonie, Ten w objęcia przyjaciół żegnając się pada, Ci modlą się przed śmiercią, aby śmierć odegnać.
Jeden podróżny siedział w milczeniu na stronie I pomyślił: szczęśliwy kto siły postrada, Albo modlić się umié, lub ma s kim się żegnać.
Cisza morska
Już wstążkę pawilonu wiatr zaledwie muśnie, Cichemi gra pierśiami rozjaśniona woda; Jak marząca o szczęściu narzeczona młoda, Zbudzi się aby westchnąć, i wnet znowu uśnie.
Żagle, nakształt chorągwi gdy wojnę skończono, Drzémią na masztach nagich; okręt lekkim ruchem Kołysa się, jakgdyby przykuty łańcuchem; Majtek wytchnął, podróżne rozśmiało się grono.
O morze! pośród twoich wesołych żyjątek Jest polip co śpi na dnie gdy się niebo chmurzy, A na ciszę długiemi wywija ramiony.
O myśli! w twojéj głębi jest hydra pamiątek, Co śpi wpośród złych losów i namiętnéj burzy; A gdy serce spokojne, zatapia w niém szpony.
Do samotności
Samotności! do ciebie biegnę jak do wody Z codziennych życia upałów; Z jakąż rozkoszą padam w jasno-czyste chłody Twych niezgłębionych kryształów!
Nurzam się i wzbijam w myślach nad myślami, Igram z niemi jak z falami, Aż ostygły, znużony, złożę moje zwłoki Choć na chwilę w sen głęboki.
Tyś mój żywioł; te jasnych wód szyby Słodzą mi serce; zmysły zaciemniają mrokiem. I za cóż znowu muszę nakształt ptaka-ryby, Wyrywać się w powietrze, słońca szukać okiem?
I bez oddechu w górze, bez ciepła na dole, Równie jestem wygnańcem w oboim żywiole!
Droga nad przepaścią w Czufut-Kale
Zmów pacierz, opuść wodze, odwróć na bok lica: Tu jeździec końskim nogom swój rozum powierza. Dzielny koń! Patrz, jak staje, głąb okiem rozmierza, Uklęka, brzeg wiszaru kopytem pochwyca,
I zawisnął... Tam nie patrz! Tam spadła źrenica, Jak w studni Al-Kairu o dno nie uderza. I ręką tam nie wskazuj: nie masz u rąk pierza: I myśli tam nie puszczaj: bo myśl jak kotwica,
Z łodzi drobnej ciśniona w niezmierność głębiny, Piorunem spadnie, morza do dna nie przewierci, I łódź z sobą przechyli w otchłanie chaosu...
Mirzo, a ja spojrzałem! Przez świata szczeliny Tam widziałem... Com widział, opowiem — po śmierci; Bo w żyjących języku niema na to głosu.
Grób Potockiej
W kraju wiosny, pomiędzy rozkosznymi sady, Uwiędłaś, młoda różo, bo przeszłości chwile, Ulatując od ciebie jak złote motyle, Rzuciły w głębi serca pamiątek owady.
Tam na północ, ku Polsce, świecą gwiazd gromady... Dlaczegóż na tej drodze błyszczy się ich tyle? Czy wzrok twój ognia pełen, nim zgasnął w mogile, Tam wiecznie lecąc, jasne powypalał ślady?
Polko! i ja dni skończę w samotnej żałobie; Tu niech mi garstkę ziemi dłoń przyjazna rzuci! Podróżni często przy twym rozmawiają grobie:
I mnie wtenczas dźwięk mowy rodzinnej ocuci, I wieszcz samotną piosnkę dumając o tobie, Ujrzy blizką mogiłę, i dla mnie zanuci.
Nad wodą wielką i czystą
Nad wodą wielką i czystą Stały rzędami opoki I woda tonią przejrzystą Odbiła twarze ich czarne.
Nad wodą wielką i czystą Przebiegły czarne obłoki I woda tonią przejrzystą Odbiła kształty ich marne.
Nad wodą wielką i czystą Błysnęło wzdłuż i grom ryknął I woda tonią przejrzystą Odbiła światło, głos zniknął. A woda, jak dawniej czysta, Stoi wielka i przejrzysta.
Tę wodę widzę dokoła I wszystko wiernie odbijam, I dumne opoki czoła, I błyskawice pomijam.
Skałom trzeba stać i grozić, Obłokom deszcze przewozić, Błyskawicom grzmieć i ginąć: Mnie płynąć, płynąć — i płynąć!...
Biografia
Adam Mickiewicz (1798-1855) był polskim poetą, dramaturgiem i działaczem politycznym okresu romantyzmu. Urodził się na terenach dzisiejszej Białorusi, a większość życia spędził na emigracji, m.in. we Francji i Turcji. Jego twórczość poetycka obejmuje ballady, sonety, poematy epickie i dramaty, z których najważniejsze to "Dziady" i "Pan Tadeusz". W poezji Mickiewicza dominują motywy patriotyczne, mesjanistyczne, religijne oraz inspiracje folklorem litewsko-białoruskim. Styl autora charakteryzuje się bogactwem obrazowania, emocjonalnością i łączeniem elementów realistycznych z fantastycznymi. Mickiewicz odegrał kluczową rolę w kształtowaniu polskiej tożsamości narodowej w okresie zaborów. Jego "Pan Tadeusz" uznawany jest za epopeję narodową, a "Dziady" za arcydzieło dramatu romantycznego. Pełnił funkcję profesora literatur słowiańskich w Collège de France, propagując kulturę polską na Zachodzie. Zmarł w Konstantynopolu, angażując się w organizację legionów polskich podczas wojny krymskiej. Jego spuścizna wywarła trwały wpływ na literaturę polską i europejską, a on sam pozostaje symbolem walki o wolność.
