Rezygnacja — Streszczenie

Nieszczęśliwy, kto próżno o wzajemność woła, Nieszczęśliwszy jest, kogo próżne serce nudzi. Lecz ten u mnie ze wszystkich nieszczęśliwszy ludzi, Kto nie kocha, że kochał, zapomnieć nie zdoła.

Widząc jaskrawe oczy i bezwstydne czoła, Pamiątkami zatruwa rozkosz, co go łudzi; A jeśli wdzięk i cnota czucie w nim obudzi, Nie śmie z przekwitłem sercem iść do stóp anioła.

Albo drugimi gardzi, albo siebie wini, Minie ziemiankę, z drogi ustąpi bogini, A na obie dwie patrząc, żegna się z nadzieją;

I serce ma podobne do dawnej świątyni, Spustoszałej niepogód i czasów koleją, Gdzie bóstwo nie chce mieszkać, a ludzie nie śmieją.

Show the whole poemHide the poem

Aplikacja Learn Poems

Wypróbuj aplikację Learn Poems

Wszystko z trenera na stronie i jeszcze więcej: nowe ćwiczenia, nagrywanie głosu i udostępnianie, przypomnienia, szybka powtórka.

«Rezygnacja» to gorzki portret człowieka, który nie umie już kochać, ale nie potrafi też wymazać pamięci o dawnej miłości. Mówiący stopniuje nieszczęście: najgorzej ma ten, kto jest wewnętrznie martwy, a mimo to pamięta, że kiedyś kochał. Wspomnienia zatruwają mu każdą nową przyjemność; gdy spotyka czystość i cnotę, czuje się zbyt zniszczony, by zbliżyć się do "anioła". Dlatego gardzi innymi albo obwinia siebie, ucieka od zwykłej kobiety i ustępuje miejsca bogini — na obie patrzy już bez nadziei.

Nastrój jest cichy, gorzki, przesiąknięty rezygnacją. Serce takiego człowieka przypomina starą świątynię zrujnowaną przez czas i burze: bóstwo nie chce w niej mieszkać, a ludzie nie mają odwagi wejść. To obraz emocjonalnego spustoszenia, w którym nie ma już miejsca ani na miłość, ani na nadzieję.

Read also

More by Adam Mickiewicz

All poems
DreamyAdam Mickiewicz

Do M***

Precz z moich oczu!... posłucham odrazu, Precz z mego serca!... i serce posłucha, Precz z mej pamięci!... Nie! tego rozkazu Moja i twoja pamięć nie posłucha.
RomanticAdam Mickiewicz

Rozmowa

Kochanko moja! na co nam rozmowa? Czemu, chcąc z tobą uczucia podzielać, Nie mogę duszy prosto w duszę przelać? Za co ją trzeba rozdrabiać na słowa,
RomanticAdam Mickiewicz

Ałuszta w nocy

Rzeźwią się wiatry, dzienna wolnieje posucha; Na barki Czatyrdahu spada lampa światów, Rozbija się, rozlewa strumienie szkarłatów, I gaśnie. Błędny pielgrzym ogląda się, słucha: