«Rezygnacja» to gorzki portret człowieka, który nie umie już kochać, ale nie potrafi też wymazać pamięci o dawnej miłości. Mówiący stopniuje nieszczęście: najgorzej ma ten, kto jest wewnętrznie martwy, a mimo to pamięta, że kiedyś kochał. Wspomnienia zatruwają mu każdą nową przyjemność; gdy spotyka czystość i cnotę, czuje się zbyt zniszczony, by zbliżyć się do "anioła". Dlatego gardzi innymi albo obwinia siebie, ucieka od zwykłej kobiety i ustępuje miejsca bogini — na obie patrzy już bez nadziei.
Nastrój jest cichy, gorzki, przesiąknięty rezygnacją. Serce takiego człowieka przypomina starą świątynię zrujnowaną przez czas i burze: bóstwo nie chce w niej mieszkać, a ludzie nie mają odwagi wejść. To obraz emocjonalnego spustoszenia, w którym nie ma już miejsca ani na miłość, ani na nadzieję.