Sitowie

Wonna mięta nad wodą pachniała, kołysały się kępki sitowia, brzask różowiał i woda wiała, wiew sitowie i miętę owiał.

Nie wiedziałem wtedy, że te zioła będą w wierszach słowami po latach, i że kwiaty zdaleka po imieniu przywołam, zamiast leżeć zwyczajnie nad wodą na kwiatach.

Nie wiedziałem, że się będę tak męczył, słów szukając dla żywego świata, nie wiedziałem, że gdy się tak nad wodą klęczy, to potem trzeba cierpieć długie lata.

Wiedziałem tylko, że w sitowiu są prężne, wiotkie i długie włókienka, że z nich splotę siatkę leciutką i cienką, którą nic nie będę łowił.

Boże dobry moich lat chłopięcych, moich jasnych świtów Boże święty! Czy już w życiu nie będzie więcej pachnącej nad stawem mięty?

Czy to już tak zawsze ze wszystkiego będę słowa wyrywał w rozpaczy i sitowia, sitowia zwyczajnego nigdy już zwyczajnie nie zobaczę?

Julian Tuwim

Apprendre par cœur : touchez un blanc

Wonna mięta nad wodą ,
kołysały się kępki ,
Ouvrir l’entraîneur

Continuez sur le site ou dans l’application.

Aplikacja Learn Poems

Wypróbuj aplikację Learn Poems

Wszystko z trenera na stronie i jeszcze więcej: nowe ćwiczenia, nagrywanie głosu i udostępnianie, przypomnienia, szybka powtórka.