Fatum
Jak dziki zwierz, przyszło nieszczęście do człowieka I zatopiło weń fatalne oczy... Czeka, Czy człowiek zboczy.
Lecz on odejrzał mu, jak gdy artysta Mierzy swojego kształt modelu; I spostrzegło, że on patrzy, co skorzysta Na swym nieprzyjacielu — I zachwiało się całą postaci wagą I niema go!