Fatum — Streszczenie

Jak dziki zwierz, przyszło nieszczęście do człowieka I zatopiło weń fatalne oczy... Czeka, Czy człowiek zboczy.

Lecz on odejrzał mu, jak gdy artysta Mierzy swojego kształt modelu; I spostrzegło, że on patrzy, co skorzysta Na swym nieprzyjacielu — I zachwiało się całą postaci wagą I niema go!

Show the whole poemHide the poem

Aplikacja Learn Poems

Wypróbuj aplikację Learn Poems

Wszystko z trenera na stronie i jeszcze więcej: nowe ćwiczenia, nagrywanie głosu i udostępnianie, przypomnienia, szybka powtórka.

Nieszczęście zostaje tu pokazane jak dzikie zwierzę, które podchodzi do człowieka i wpatruje się w niego, czekając, aż ten się przestraszy i zejdzie z drogi. Człowiek jednak nie ucieka. Odpowiada spojrzeniem artysty, który spokojnie bada kształt modelu, zamiast dać się sparaliżować strachowi. Wtedy nieszczęście czuje się rozpoznane, jakby rozłożone na części, i traci swoją moc – chwieje się i znika. Nastrój jest poważny, ale nie rozpaczliwy: zamiast lamentu pojawia się cicha pewność, że zło można pokonać uważnym, trzeźwym spojrzeniem. Los nie jest tu miażdżącą, nieuniknioną siłą, lecz czymś, co wobec ludzkiej odwagi i opanowania samo się wycofuje.

Read also

More by Cyprian Kamil Norwid

All poems
ContemplativeCyprian Kamil Norwid

Ogólniki

Gdy z wiosną życia duch artysta Poi się jej tchem, jak motyle, Wolno mu mówić tylko tyle: «Ziemia jest krągła — jest kulista!»
ContemplativeCyprian Kamil Norwid

W Weronie

Nad Capuletich i Montekich domem Spłukane deszczem, poruszone gromem Łagodne oko błękitu Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,
ContemplativeCyprian Kamil Norwid

Czułość

Czułość bywa, jak pełny wojen krzyk, I jak szemrzących źródeł prąd, I jako wtór pogrzebny... I jak plecionka długa z włosów blond,