Larwa — Streszczenie

Na śliskim bruku w Londynie, W mgle podksiężycowej, białej, Niejedna postać cię minie, Lecz ty ją wspomnisz struchlały.

Czoło ma w cierniu czy w brudzie Rozeznać tego nie można; Poszepty z niebem o cudzie W wargach, czy piana bezbożna?...

Rzekłbyś, że to Biblji księga, Zataczająca się w błocie, Po którą nikt już nie sięga, Iż nie czas myśleć o cnocie.

Rozpacz i pieniądz — dwa słowa — Łyskają bielmem jej źrenic. Skąd idzie?... Sobie to chowa, Gdzie idzie?... Zapewne, gdzie nic!

Mostra tutta la poesiaComprimi la poesia

Aplikacja Learn Poems

Wypróbuj aplikację Learn Poems

Wszystko z trenera na stronie i jeszcze więcej: nowe ćwiczenia, nagrywanie głosu i udostępnianie, przypomnienia, szybka powtórka.

W mglistym, nocnym Londynie, na śliskim bruku, pojawia się postać, której nie da się zapomnieć — widmowa i dwuznaczna. Nie wiadomo, czy czoło ma pokaleczone cierniem, czy umazane brudem; czy usta szepczą o cudzie, czy wypluwają bluźnierstwo. Kontrast jest ostry: cierniowa korona styka się z brudem, a modlitwa z pianą bezbożną. Ta niejasność jest sednem obrazu: zjawa przypomina Biblię zataczającą się w błocie, po którą nikt już nie sięga, bo świat nie ma czasu na cnotę. W jej oczach, przesłoniętych bielmem, migają tylko rozpacz i pieniądz; nie wiadomo, skąd przyszła, i zdaje się, że zmierza donikąd.

Mówiący patrzy na nią z lękiem, ale i ze współczuciem; to istota zepchnięta poza świat wartości, niemal upiorna. Norwid buduje nastrój gęstej, księżycowej mgły i sennego koszmaru, w którym sacrum zderza się z upadkiem. Forma „ty” sprawia, że nie jest to tylko opis przechodnia — to spotkanie dotyczy samego czytelnika.

Leggi anche

Altro di Cyprian Kamil Norwid

Tutte le poesie
RomanticoCyprian Kamil Norwid

Daj mi wstążkę błękitną

Daj mi wstążkę błękitną! Oddam Ci ją Bez opóźnienia... Albo daj mi cień twój z giętką Twą szyją! Nie, nie chcę cienia.
IspiratoCyprian Kamil Norwid

Pielgrzym

Nad stanami jest i stanów stan, Jako wieża, nad płaskie domy Stercząca w chmury. Wy myślicie, że i ja nie pan,
ContemplativoCyprian Kamil Norwid

W Weronie

Nad Capuletich i Montekich domem Spłukane deszczem, poruszone gromem Łagodne oko błękitu Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,