Ja — Streszczenie

Było raz dziecko zabawne i tłuste. Umarło. Niema go nigdzie. Biegało po domu, krzyczało. Są jeszcze jego fotografie w salonie. Aż śmiać się i istnieć przestało, i nikt się nie zdziwił tej krzywdzie, choć było tak kochane i rozpieszczone.

Gdy z domu powoli znikało, obyło się jakoś bez płaczu i pisku. Zabawki, sukienki, niepotrzebne pamiątki zalegają poddasze. Mama nieraz i do późnej nocy czuwała nad jego kołyską, a jednak dzisiaj gdy je wspomina — nie płacze.

Nazywało się tak jak ja, więc wszyscy myślą że ja to ono i nie usypali mu gróbka choćby takiego jak kopiec kreta. To też płacze nocami w kominie że je zapomniano, zgubiono, że miejsce jego zajęła jakaś niedobra kobieta...

Show the whole poemHide the poem

Aplikacja Learn Poems

Wypróbuj aplikację Learn Poems

Wszystko z trenera na stronie i jeszcze więcej: nowe ćwiczenia, nagrywanie głosu i udostępnianie, przypomnienia, szybka powtórka.

W «Ja» słyszymy kogoś, kto opowiada o dziecku – zabawnym, tłuściutkim, kochanym – które umarło. Choć było rozpieszczane, nikt nie uronił łzy; zostały tylko fotografie w salonie, ubranka i zabawki na strychu. Dziecko nosiło to samo imię co osoba mówiąca, więc wszyscy myślą, że to ona. Tymczasem ona czuje, że tamto dziecko odeszło, a w jego miejsce wśliznęła się «niedobra kobieta» – ona sama, dorosła, obca dawnej niewinności.

Nie jest to śmierć dosłowna, lecz zniknięcie dziecięcego «ja». Panuje tu nastrój cichego smutku i wyrzutu: nocą, w kominie, zapomniane dziecko płacze, że je zgubiono i zastąpiono. Osoba mówiąca nie oskarża wprost, ale czuje się winna i zarazem opuszczona przez samą siebie. Obraz matki, która dawniej czuwała przy kołysce, a dziś nie płacze, pogłębia wrażenie, że wraz z dzieckiem umarła też czyjaś czułość.

Read also

More by Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

All poems
RomanticMaria Pawlikowska-Jasnorzewska

Miłość

Nie widziałam cię już od miesiąca. I nic. Jestem może bledsza, trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca, lecz widać można żyć bez powietrza!
ContemplativeMaria Pawlikowska-Jasnorzewska

La précieuse

Widzę cię, w futro wtuloną, wahającą się nad małą kałużą z chińskim pieskiem pod pachą, z parasolem i z różą... I jakżeż Ty zrobisz krok w nieskończoność?
RomanticMaria Pawlikowska-Jasnorzewska

Nike

Ty jesteś jak paryska Nike z Samotraki o miłości nieuciszona! Choć zabita, lecz biegniesz z zapałem jednakim wyciągając odcięte ramiona...