Wiersze na każdy nastrój: znajdź swój

Aplikacja mobilna

Poems by Mood

Opisz uczucie — a znajdziemy wiersz. Inteligentne wyszukiwanie, czytanie na głos i wiersz dnia.

Download on the App StoreGet it on Google Play
Więcej o aplikacji →

Popularne wiersze

MarzycielskiKazimierz Przerwa-Tetmajer

W lesie

Wolno i sennie chodzą Po jasnem tle błękitu Złocisto-białe chmurki Z połyskiem aksamitu. Niekiedy się zasrebrzy Pod słońca blask z ukosa, Jaskółka śmigła, czarna, Sunąca przez niebiosa. Po łące cichej, jasnej, W srebrne objęte ramy Przez opalowy strumień, Złote się kładą plamy. Szmaragdem słońce błyska Na ciemnej drzew zieleni, Lub przez konary rzuca Ognistych pęk promieni.
SmutnyKazimierz Przerwa-Tetmajer

Nie wierzę w nic

Nie wierzę w nic, nie pragnę niczego na świecie, Wstręt mam do wszystkich czynów, drwię z wszelkich zapałów: Posągi moich marzeń strącam z piedestałów I zdruzgotane rzucam w niepamięci śmiecie. A wprzód je depcę z żalu tak dzikiem szaleństwem, Jak rzeźbiarz, co chciał zakląć w marmur Afrodytę, Widząc trud swój daremnym, marmury rozbite Depce, plącząc krzyk bólu z śmiechem i przekleństwem. I jedna mi już tylko wiara pozostała: Że konieczność jest wszystkiem, wola ludzka niczem — I jedno mi już tylko zostało pragnienie Nirwany, w której istność pogrąża się cała W bezwładności, w omdleniu sennem, tajemniczem, I nieczując przechodzi zwolna w nieistnienie.
RomantycznyKazimierz Przerwa-Tetmajer

Lubię, kiedy kobieta

Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu, Kiedy w lubieżnem zwisa przez ramię przegięciu, Gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie, I wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie. Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi, Gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi, Gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem, I oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem. I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania Przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania Zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia, Gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia. Lubię to — i tę chwilę lubię, gdy koło mnie Wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie, A myśl moja już od niej wybiega skrzydlata W nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.
SmutnyKazimierz Przerwa-Tetmajer

Któż nam powróci

Któż nam powróci te lata stracone Bez wiosennego w wiośnie życia nieba?... Wołają na nas, że w złą idziem stronę Precz o świat troskę rzucając powinną, A czy pytają się nas, co nam trzeba, I czyśmy mogli obrać drogę inną? Kto z was policzył te gorzkie godziny Daremnych pragnień, żrących naszą duszę? Kto zmierzył smutku naszego głębiny Bez dna i brzegu? Kto wie, jakie ducha Niepodległego straszne są katusze, Gdy zerwać swego nie może łańcucha? Spójrzcie nam w mózgi — — zgryzły je, strawiły Wrodzone ludziom daremne pragnienia. Wołacie na nas: »Jesteśmy bez siły, Dajcie nam słowa wiary i otuchy« — —
NiespokojnyKazimierz Przerwa-Tetmajer

Koniec wieku XIX

Przekleństwo?... Tylko dziki, kiedy się skaleczy, Złorzeczy swemu bogu, skrytemu w przestworze. Ironia?... Lecz największe z szyderstw czyż się może Równać z ironią biegu najzwyklejszych rzeczy? Wzgarda... Lecz tylko głupi gardzi tym ciężarem, Którego wziąć na słabe nie zdoła ramiona. Rozpacz?... Więc za przykładem trzeba iść skorpiona, Co się zabija, kiedy otoczą go żarem? Walka?... Ale czyż mrówka rzucona na szyny Może walczyć z pociągiem, nadchodzącym w pędzie, Rezygnacya?... Czyż przez to mniej się cierpieć będzie, Gdy się z poddaniem schyli pod nóż gilotyny? Byt przyszły?... Gwiazd tajniki któż z ludzi ogląda, Kto zliczy zgasłe słońca i kres światu zgadnie?
MarzycielskiJulian Tuwim

Wspomnienie

Mimozami jesień się zaczyna, Złotawa, krucha i miła. To ty, to ty jesteś ta dziewczyna, Która do mnie na ulicę wychodziła. Od twoich listów pachniało w sieni, Gdym wracał zdyszany ze szkoły, A po ulicach w lekkiej jesieni Fruwały za mną jasne anioły. Mimozami zwiędłość przypomina Nieśmiertelnik żółty — październik. To ty, to ty, moja jedyna, Przychodziłaś wieczorem do cukierni. Z przemodlenia, z przeomdlenia senny, W parku płakałem szeptanemi słowy. Młodzik z chmurek prześwitywał jesienny, Od mimozy złotej — majowy.

Wiersz dnia

NatchnionyAdam Asnyk

Do młodych

Szukajcie prawdy jasnego płomienia, Szukajcie nowych, nieodkrytych dróg! Za każdym krokiem w tajniki stworzenia Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia I większym staje się Bóg!

Wiersze o różnych nastrojach

Kontemplacyjny

Ciche myśli o czasie, życiu i sensie

Smutny

Na stratę, żal i szare dni

Marzycielski

Łagodny, unoszący się, na wpół uśpiony

Radosny

Lekki, ciepły i figlarny

Romantyczny

Miłość, tęsknota i pierwsze spojrzenia

Natchniony

Wiersze, które dodają skrzydeł

Niespokojny

Niespokojne noce i bijące serca

Gniewny

Ogień, protest i bunt

Aplikacja Learn Poems

Zabierz pełny trener ze sobą: aplikacja Learn Poems.

Nauka krok po kroku, nagrania głosu, którymi możesz się podzielić, i przypomnienia o powtórkach.

Pobierz z App StorePobierz z Google Play
Więcej o aplikacji →
Na pamięć

Naucz się dowolnego wiersza na pamięć.

Strofa po strofie uzupełniaj luki. Trener przypomina wersy tuż przed tym, jak je zapomnisz.

Miarowy stukot końskich na twardym bruku;
Czarne niebo przesnute błękitem,

Więcej niż słowa

Popularni autorzy

Wiersze na każdy temat

Nasze aplikacje

Aplikacja Learn Poems

Pełny trener, w twojej kieszeni.

Nauka krok po kroku, nagrania głosu, którymi możesz się podzielić, i przypomnienia o powtórkach.

Pobierz z App StorePobierz z Google Play
Więcej o aplikacji →