Ulewa — Analiza wiersza

Adam AsnykAnxious

Na szczytach Tatr, na szczytach Tatr, Na sinej ich krawędzi, Króluje w mgłach świszczący wiatr I ciemne chmury pędzi.

Rozpostarł z mgły utkany płaszcz, I rosę z chmur wyciska: A strugi wód z wilgotnych paszcz Spływają na urwiska.

Na piętra gór, na ciemny bór, Zasłony spadły sine; W deszczowych łzach, granitów gmach Rozpłynął się w równinę.

Nie widać nic: błękitów tło I całe widnokręgi Zasnute w cień, zalane mgłą, Porznięte w deszczu pręgi;

I dzień i noc i nowy wschód Przechodzą bez odmiany; Dokoła szum rosnących wód, Strop niebios ołowiany.

I siecze deszcz i świszcze wiatr, Głośniej się potok gniewa; Na szczytach Tatr, w dolinach Tatr — Mrok szary i ulewa.

Show the whole poemHide the poem

Aplikacja Learn Poems

Wypróbuj aplikację Learn Poems

Wszystko z trenera na stronie i jeszcze więcej: nowe ćwiczenia, nagrywanie głosu i udostępnianie, przypomnienia, szybka powtórka.

Burza w wierszu Asnyka nie jest tłem ani mijającym epizodem, lecz główną siłą, która na oczach czytelnika demontuje górski krajobraz. Kolejne strofy pokazują, jak ulewa odbiera Tatrom ich pion, barwę i kontur: z potężnych granitowych ścian zostaje szara, pozbawiona kształtu przestrzeń. Centralne doświadczenie utworu to zanik różnic – dzień nie różni się od nocy, szczyt od doliny, a twarda skała od wody. Ulewa okazuje się stanem totalnym, w którym nie ma już widoku ani obietnicy zmiany.

Kompozycja jest regularna i celowo zamknięta. Wiersz tworzy sześć czterowersowych zwrotek o rymach krzyżowych; dłuższe wersy przeplatają się z krótszymi, co przypomina porywisty, nierównomierny oddech wiatru. Otwierające powtórzenie „Na szczytach Tatr, na szczytach Tatr” powraca w ostatniej zwrotce w zmienionej formie – „Na szczytach Tatr, w dolinach Tatr”. Ta klamra sprawia, że utwór nie opowiada o nadejściu i przejściu burzy, ale o trwaniu w jej środku, bez początku i końca.

Asnyk personifikuje żywioł, nadając mu niemal królewską władzę. Wiatr „króluje”, „rozpostarł z mgły utkany płaszcz” i „wyciska” rosę z chmur; chmury mają „wilgotne paszcze”, z których woda spływa na urwiska. To już nie opis pogody, lecz mroczna, cielesna mitologia górskiej nawałnicy. Równie ważne są czasowniki: deszcz „siecze”, wiatr „świszcze”, potok „gniewa się”. Dźwiękowa warstwa wiersza – nagromadzenie głosek sz, cz, ś w „świszczący”, „siecze”, „szum rosnących wód” – imituje świst i bębnienie deszczu, przez co czytelnik nie tylko widzi, ale i słyszy ulewę.

Barwy w utworze układają się w monochromatyczną gamę. Mrok jest „szary”, strop niebios „ołowiany”, zasłony „sine”; błękit i horyzonty zostają „zasnute w cień, zalane mgłą”. Kluczowe okazują się słowa opisujące rozpad: „rozpłynął się”, „zasnute”, „zalane”, „porznięte”. Granit, symbol trwałości, w deszczowych łzach „rozpłynął się w równinę” – pion zamienia się w poziom, to, co twarde, staje się bezkształtne. Powtarzane rzeczowniki „mgła”, „cień”, „mrok” tworzą przestrzeń bez punktów oparcia. Formuła „nie widać nic” nie jest tu tylko spostrzeżeniem, lecz odarciem świata z uchwytnego konturu.

Czas również traci porządek. „I dzień i noc i nowy wschód / Przechodzą bez odmiany” – powrót światła niczego nie zmienia, bo ulewa jest silniejsza niż rytm doby. Ostatnia definicja – „Mrok szary i ulewa” – brzmi jak domknięcie nowego stanu świata, a nie zapowiedź pogody.

Wiersz jest znaczący przez to, że nie daje pocieszenia w postaci tęczy ani ciszy po burzy. Pokazuje górską przyrodę jako potęgę obojętną wobec ludzkiej potrzeby ładu i widoku. Można w tym czytać obraz chaosu, melancholii albo wzniosłej grozy natury. „Ulewa” w oszczędnej, dźwięcznej formie staje się studium unicestwiania kształtu: z granitu, lasu i błękitu zostaje tylko szara, siekąca, niekończąca się ulewa.

Read also

More by Adam Asnyk

All poems
DreamyAdam Asnyk

Między nami nic nie było

Między nami nic nie było! Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych! Nic nas z sobą nie łączyło — Prócz wiosennych marzeń zdradnych;
RomanticAdam Asnyk

Jednego serca! tak mało, tak mało

Jednego serca! tak mało, tak mało! Jednego serca trzeba mi na ziemi! Coby przy mojem miłością zadrżało: A byłbym cichym pomiędzy cichemi.
InspiredAdam Asnyk

Do młodych

Szukajcie prawdy jasnego płomienia, Szukajcie nowych, nieodkrytych dróg! Za każdym krokiem w tajniki stworzenia Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia