Nad wodą wielką i czystą — Streszczenie

Adam MickiewiczContemplative

Nad wodą wielką i czystą Stały rzędami opoki I woda tonią przejrzystą Odbiła twarze ich czarne.

Nad wodą wielką i czystą Przebiegły czarne obłoki I woda tonią przejrzystą Odbiła kształty ich marne.

Nad wodą wielką i czystą Błysnęło wzdłuż i grom ryknął I woda tonią przejrzystą Odbiła światło, głos zniknął. A woda, jak dawniej czysta, Stoi wielka i przejrzysta.

Tę wodę widzę dokoła I wszystko wiernie odbijam, I dumne opoki czoła, I błyskawice pomijam.

Skałom trzeba stać i grozić, Obłokom deszcze przewozić, Błyskawicom grzmieć i ginąć: Mnie płynąć, płynąć — i płynąć!...

Show the whole poemHide the poem

Aplikacja Learn Poems

Wypróbuj aplikację Learn Poems

Wszystko z trenera na stronie i jeszcze więcej: nowe ćwiczenia, nagrywanie głosu i udostępnianie, przypomnienia, szybka powtórka.

Wielka, czysta woda jest tu jak spokojne lustro: odbija skały, chmury i błyskawice, a po burzy wciąż pozostaje przejrzysta i niewzruszona. Powtarzany zwrot „Nad wodą wielką i czystą” nadaje całości rytm niemal medytacyjny. W drugiej części liryczne „ja” staje się podobne do tej wody — a może po prostu mówi jej głosem: wiernie odbija świat, widzi dumne czoła skał, ale błyskawice celowo pomija. Czuje się więc, że chodzi o spokój, dystans i opanowanie: nie dać się porwać gwałtownym błyskom ani hałasowi, trwać czysto i odbijać rzeczywistość. Ostatnie wersy zestawiają konieczności różnych żywiołów: skały mają stać i grozić, obłoki przewozić deszcze, błyskawice grzmieć i ginąć, a „ja” ma płynąć. Woda okazuje się tu żywiołem cierpliwego ruchu. Nastrój jest cichy, refleksyjny, trochę surowy i pogodzony z losem.

Read also

More by Adam Mickiewicz

All poems
DreamyAdam Mickiewicz

Pielgrzym

U stóp moich kraina dostatków i krasy, Nad głową niebo jasne, obok piękne lice; Dlaczegoż stąd ucieka serce w okolice Dalekie, i niestety! jeszcze dalsze czasy?
DreamyAdam Mickiewicz

Cisza morska

Już wstążkę pawilonu wiatr zaledwie muśnie, Cichemi gra pierśiami rozjaśniona woda; Jak marząca o szczęściu narzeczona młoda, Zbudzi się aby westchnąć, i wnet znowu uśnie.
AnxiousAdam Mickiewicz

Droga nad przepaścią w Czufut-Kale

Zmów pacierz, opuść wodze, odwróć na bok lica: Tu jeździec końskim nogom swój rozum powierza. Dzielny koń! Patrz, jak staje, głąb okiem rozmierza, Uklęka, brzeg wiszaru kopytem pochwyca,