Krótkie, osobiste wyznanie żalu. Podmiot mówi o łzach, które płyną nad kolejnymi etapami jego życia: nad dzieciństwem, które wspomina jako sielskie i anielskie, nad młodością określoną jako górna i durna, oraz nad wiekiem męskim nazwanym wiekiem klęski. Te trzy określenia tworzą jakby bilans życia: od niewinności i szczęścia, przez pychę i błędy, aż po klęskę dojrzałości. Łzy są czyste i rzęsiste, co podkreśla szczerość i siłę tego cierpienia. Powtórzenie pierwszego wersu na końcu zamyka całość w geście bezradnego smutku, jakby żal nie znajdował ukojenia. Powtarzalność „Na” nadaje wyliczeniu rytm litanii, wzmacniając wrażenie nieodwracalności. Nastrój jest elegijny i gorzki: mówiący rozlicza się z własnym życiem, widząc w nim utraconą niewinność, pychę młodości i późniejsze porażki. Nie ma tu winnych ani konkretnych wydarzeń — tylko samo życie i łzy, które je podsumowują. To nie jest krzyk rozpaczy, lecz ciche, przejmujące opłakiwanie samego siebie.
Polały się łzy me czyste, rzęsiste — Streszczenie
Polały się łzy me czyste, rzęsiste, Na me dzieciństwo sielskie, anielskie, Na moją młodość górną i durną, Na mój wiek męski, wiek klęski; Polały się łzy me czyste, rzęsiste...