Wiersz Norwida pokazuje czułość nie jako coś jednoznacznie łagodnego, lecz jako siłę pełną napięć. Zestawia ją z „pełnym wojen krzykiem”, szemrzącym nurtem źródeł i pogrzebowym wtórem – te obrazy łączą gwałtowność, niepokój i żałobę. Czułość okazuje się bliska bólowi, pamięci o stracie, a zarazem kojącemu ruchowi wody. Ostatni obraz jest bardzo konkretny: długa plecionka z jasnych włosów, na której wdowiec nosi srebrny zegarek. To przedmiot intymny, dotykowy, przechowujący czyjąś obecność i czas, który po śmierci wciąż płynie. Mówiący nie zwierza się wprost, ale przez te zestawienia i realistyczny detal ujawnia, że czułość wiąże się z pamięcią o tym, co bezpowrotne. Dzięki temu ma w wierszu podwójne oblicze – bywa krzykiem i ciszą, żałobą i pieszczotą. Nastrój jest poważny, nieco elegijny, a zarazem skupiony na drobnych śladach bliskości. Norwid nie daje prostej definicji; raczej pozwala wyczuć, że prawdziwa czułość potrafi pomieścić w sobie sprzeczności.
Czułość — Streszczenie
Czułość bywa, jak pełny wojen krzyk, I jak szemrzących źródeł prąd, I jako wtór pogrzebny...
I jak plecionka długa z włosów blond, Na której wdowiec nosić zwykł Zegarek srebrny.