W Weronie — Streszczenie

Nad Capuletich i Montekich domem Spłukane deszczem, poruszone gromem Łagodne oko błękitu Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów, Na wywrócone bramy do ogrodów I gwiazdę zrzuca ze szczytu.

Cyprysy mówią, że to dla Juljety I dla Romea łza ta z nad planety Spada i w groby przecieka; A ludzie mówią, i mówią uczenie, Że to nie łzy są, ale że kamienie, I że nikt na nie nie czeka.

Show the whole poemHide the poem

Aplikacja Learn Poems

Wypróbuj aplikację Learn Poems

Wszystko z trenera na stronie i jeszcze więcej: nowe ćwiczenia, nagrywanie głosu i udostępnianie, przypomnienia, szybka powtórka.

Utwór przenosi nas do Werony, do ruin domów Capuletich i Montekich. Po deszczu i burzy nad zniszczonymi grodami pojawia się łagodny błękit, a z wysokości spada gwiazda. Cyprysy odczytują to jako łzę zesłaną dla Julii i Romea, która przenika aż do grobów. Ludzie natomiast — „i mówią uczenie” — twierdzą, że to nie łzy, lecz kamienie, i że nikt na nie nie czeka.

Wiersz zestawia dwie wrażliwości: mityczną, współczującą naturę oraz chłodny, racjonalny świat dorosłych, który odziera rzeczywistość z cudu. Podmiot zdaje się bliższy cyprysom; to one nadają ruinom sens i pamięć. Nastrój jest elegijny, cichy, lekko ironiczny wobec uczonych tłumaczeń. Norwid pokazuje, że wobec miłości Romea i Julii prawda mitu bywa ważniejsza niż dosłowność kamienia.

Read also

More by Cyprian Kamil Norwid

All poems
RomanticCyprian Kamil Norwid

Daj mi wstążkę błękitną

Daj mi wstążkę błękitną! Oddam Ci ją Bez opóźnienia... Albo daj mi cień twój z giętką Twą szyją! Nie, nie chcę cienia.
ContemplativeCyprian Kamil Norwid

Ogólniki

Gdy z wiosną życia duch artysta Poi się jej tchem, jak motyle, Wolno mu mówić tylko tyle: «Ziemia jest krągła — jest kulista!»
InspiredCyprian Kamil Norwid

Pielgrzym

Nad stanami jest i stanów stan, Jako wieża, nad płaskie domy Stercząca w chmury. Wy myślicie, że i ja nie pan,