Krótki, rytmiczny utwór składa się z czterech podobnych wyznań. Dusza mówiącego rozmiłowuje się kolejno w szeleszczących koronach drzew, wzburzonych falach, promieniach zórz i mgłach przepastnej nocy. Każde z tych zjawisk ma swojego „druha”: cichy wiatr, burzę, słońce i śmierć. Dzięki temu świat nie wydaje się obcy ani wrogi, lecz bliski i niemal osobowy. Mówiący odczuwa zachwyt, w którym spokój łączy się z powagą, a nawet z lekką grozą — zwłaszcza tam, gdzie śmierć rusza na połów, a przed nią idą lęk i strach. Nastrój jest kontemplacyjny: dusza godzi się na całość istnienia, od delikatnego piękna po ciemną, przepastną tajemnicę.
Rozmiłowała się ma dusza — Streszczenie
Rozmiłowała się ma dusza W cichym szeleście drzew, Gdy koronami ich porusza Druh mój, przecichy wiew.
Rozmiłowała się ma dusza W głośnych odmętach fal, Gdy, druh mój, burza je porusza, W nieznaną płynąc dal.
Rozmiłowała się ma dusza W twórczych promieniach zórz, Gdy, druh mój, słońce, w świat wyrusza, Życia płomienny stróż.
Rozmiłowała się ma dusza W przepastnej nocy mgłach, Gdy, druh mój, śmierć, na połów rusza, A przed nią lęk i strach.