Utwór zestawia dwa etapy życia i myślenia. W młodości duch artysty upaja się światem jak motyl i wystarcza mu efektowny ogólnik: „Ziemia jest krągła — jest kulista!”. To stwierdzenie jest piękne, ale zbyt proste. Gdy przychodzą chłody doświadczeń, drzewa i kwiaty tracą liście, sama ogólna prawda już nie wystarcza; trzeba dodać, że Ziemia „u biegunów spłaszczona nieco”. Norwid nie mówi tu tylko o geografii, lecz o potrzebie precyzji i dojrzałej uczciwości wobec rzeczywistości. Tytułowe ogólniki to wygodne uproszczenia, które w młodości brzmią dobrze, ale z czasem domagają się uzupełnienia. Chodzi o to, by nazywać rzeczy trafnie, bez upiększeń i bez ucieczki w ogół. Ostatnie strofy wybrzmiewają jak credo: ponad poezję i wymowę autor stawia umiejętność „odpowiednie dać rzeczy słowo”. Dlatego wiersz, choć zaczyna się lekko, kończy się z powagą manifestu. Nastrój zmienia się od lekkiej wiosennej obrazowości przez jesienną powagę po uroczyste, niemal etyczne przekonanie, że właściwe słowo jest najwyższą wartością.
Ogólniki — Streszczenie
Gdy z wiosną życia duch artysta Poi się jej tchem, jak motyle, Wolno mu mówić tylko tyle: «Ziemia jest krągła — jest kulista!»
Lecz, gdy późniejszych chłodów dreszcze Drzewa wzruszą i kwiatki zlecą, Wtedy dodawać trzeba jeszcze: «U biegunów spłaszczona nieco...»
Ponad wszystkie wasze uroki, Ty, poezjo, i ty, wymowo, Jeden — wiecznie będzie wysoki: Odpowiednie dać rzeczy słowo!